wtorek, 5 stycznia 2016

Rozdział 2 - " Możesz stąd wylecieć "

Wróciłam do pokoju , usiadłam na swoim łóżku . Myślałam kim mógł być ten chłopak . Z zamyślenia wyrwała mnie Violetta , jedna z dziewczyn które dostały się do tych pokazów . Jak na razie tylko ją poznałam . Reszta dziewczyn gdy tylko zostawiły swoje walizki w pokoju od razu poszły zwiedzać pałac i przy okazji szukać księcia .
- Francesca , hallo tu ziemia . Żyjesz tam jeszcze ? Powiesz mi o czym tak myślisz ? - zapytała brunetka rozczesując swoje czekoladowe włosy .
- Bo dziś gdy nie było mnie w pokoju poszłam na spacer i wpadł na mnie wtedy jakiś chłopak . Miałam wrażenie , że go skądś znam , kojarzę ale nie mogę sobie przypomnieć skąd . 
- A może to był ten książę którego Mechi i Cami tak szukają . No bo popatrz jesteśmy w pałacu więc kto to mógł być , tylko on bo służby w naszym wieku tu raczej nie zatrudnili . Bo miał tyle lat co my , prawda ? 
- Tak , miał tyle lat co my albo był góra cztery lata starszy a my mamy po 17 lat . - Jak to 17 , ja i dziewczyny mamy po 18 . A ty nie ? 
- Jeszcze nie , za dwa tygodnie mam urodziny ale powiedzieli , że jeśli rodzice wyrażą zgodę to mnie przyjmą bo mam talent .
- Ah , no tak , rozumiem .
- Ale teraz nie o mnie chodzi . To chyba nie był on bo ubrania miał jak normalny nastolatek a taki książę ma chyba inne ubrania no nie ? 
- No raczej tak , masz chyba rację . Ale skoro twierdzisz , że go kojarzysz to na pewno niedługo sobie przypomnisz kim on jest . A teraz zbieraj się bo mamy zebranie . Będą opowiadać nam na czym będzie polegała nasza praca po zakończeniu szkolenia i ktoś oprowadzi nas po pałacu . Pokażą nam część pałacu która należy do króla i jego rodziny a także tą część w której mieszka ochrona , służba no i my .  Nie powiedziałam nic tylko wstałam i ubrałam coś bardziej odpowiedniego .  ( ... ) Po tym całym zwiedzaniu byłam tak padnięta , że gdy tylko weszłam do pokoju od razu poszłam do łazienki . Wykąpałam się i przebrałam w piżamę po czym położyłam się spać . Następnego dnia gdy tylko zjadłam śniadanie które przyniesiono nam do pokoju i ubrałam się , umalowałam . Szkolenie miałyśmy mieć za 45 minut więc wzięłam telefon i poszłam do odpowiedniej sali . Były tam już wszystkie dziewczyny . Dziś miałyśmy poznać rodzinę królewską i naszą " nauczycielkę " od kursów . Mechi i Cami odpuściły już szukanie księcia ponieważ widziały go wczoraj przez okno swojego pokoju i stwierdziły , że nie jest w ich typie . Drzwi do pomieszczenia otworzyły się a zaraz potem wszedł król za nim jego żona i syn . Gdy tylko go zoba od razu rozpoznałam w nim chłopaka z ogrodu . Violetta miała rację , to był on . Gdy mu się przejrzałam i spojrzałam na dziewczyny wiedziałam , że którejś z nich na pewno zawróci w glowoe . Rudowłosa i blondynka chyba zmieniły już zdanie bo patrzyły na niego jakby im się podobał .  Przedstawili się wszyscy po kolei . Król miał na imię Łukasz , królowa Aleksandra a książę Diego . My natomiast miałyśmy dać , krótki pokaz tego jak prezentujemy się na wybiegu . Miałam iść pierwsza więc byłam trochę zestresowana ale wiedziałam , że jakoś dam radę . Chciałam dać z siebie wszystko bo jak się okazało jedna z nas , ta najlepsza , miała dostać taki immunitet , że nie będzie musiała brać udziału w szkoleniu. Będzie musiała wziąć udział tylko w jednym kursie ale tak jak reszta będzie musiała pójść we wszystkich pokazach , które będą po szkoleniu .  Wzięłam głęboki oddech i spojrzałam przed siebie . Wyprostowałam się i ruszyłam przed siebie . Gdy przeszłam do końca swoją część usiadłam z powrotem na krześle . Patrzyłam jak idą dziewczyny . Moim zdaniem immunitet powinna dostać Mechi bo według mnie szła najlepiej . Rodzina królewska wyszła na krótką naradę a gdy wrócili król stanął przed swoim krzesłem i spojrzał na nas .  - Immunitet dostaje Francesca . Gratuluję . Gdy nie będziesz musiała brać udziału w szkoleniu Diego zajmie Ci czas abyś się nie nudziła w pałacu .  
- Wasza wysokość , nie chce być dla niego kłopotem.  Jeśli ma coś ważnego do roboty będę siedziała w pokoju i jakoś spróbuję zająć sobie czas .
- Francesco , nie martw się . Diego nie ma i tak nic ciekawego do roboty . I tak całymi dniami siedzi w pokoju i się nudzi więc teraz tobie zorganizuje jakoś czas .
- Dobrze i dziękuję z całego serca za immunitet .
- Nie musisz dziękować a teraz możecie iść przygotować się do pierwszego szkolenia . A ty Francesco będziesz brała udział dopiero w ostatnim kursie tego szkolenia więc przyjdź do tej sali po godzinie 10 , Diego będzie na Ciebie tu czekał . Mam spędzić ten czas z księciem a nie wiedziałam w co mam się ubrać . Violetta była na kursie więc nie mogła mi doradzić . Postanowiłam ubrać coś co kupili mi rodzice . Podeszłam do szafki i wyciągnęłam ubrania . Przebrałam się , popsikałam się swoimi ulubionymi perfumami , wzięłam swój telefon który włożyłam do kieszeni spodni i wyszłam z pokoju . Poszłam do sali w której miał czekać na mnie książę , Diego . Nie było go jeszcze w sali więc usiadłam na krześle . Zjawił się o równej 10 , nie był sam był z nim ochroniarz , jakbym miała go zgwałcić albo coś z tych rzeczy . Gdy tylko wszedł do sali od razu wstałam , on gdy mnie zauważył powiedział do ochroniarza , że może sobie pójść . A już myślałam , że będzie z nami cały czas .
- Zacznijmy od tego , że mów mi po imieniu . Żadne książę i tak dalej po prostu Diego .
- No dobrze , ja je ...
- Tak , wiem jesteś Francesca .
Nawet nie dokończyłam zdania a on już powiedział swoje , skąd on wiedział co chcę powiedzieć ...
- To ty widziałaś mnie w ogrodzie wczoraj , prawda ? 
- Tak , to byłam ja , ale spokojnie nikt o tym nie wie ... No prawie nikt 
- A kto wie ?
- Moja koleżanka , Violetta .
- Która to ?
- Ta brunetka , czekoladowe włosy i ciemne oczy .
- Nie przeglądałem się im .
- Ta co jako jedyna miała sukienkę dziś rano .
- A to wiem która . A teraz chodź do mojego pokoju , chciałbym się przebrać . Nie lubię tych ciuchów .
Nie odezwałam się ani słowem tylko poszłam za nim . Kiedy weszłam do jego pokoju zdziwiłam się . Jego pokój nie był urządzony jak pokój księcia tylko jak zwykłego nastolatka . Usiadłam na rogu wielkiego łóżka a on zniknął na chwilę aby się przebrać . Gdy już to zrobił przyszedł do pokoju i usiadł koło mnie .
- Wiesz co mnie ciekawi ?
- Co ? 
- Ty też się sprzedałaś jak wszystkie modelki aby dostać się do naszych pokazów ? 
- To , że jesteś księciem nie upoważnia Cię do mówienia takich rzeczy . Jesteś bezczelny . Jeszcze jedno takie słowo albo zdanie i nie będę patrzyła czy jesteś księciem tylko dam Ci po prostu w pysk .
- Ale wszystkie modelki tak robią . Z resztą nie odważysz się bo mogę powiedzieć to komuś i możesz stąd wylecieć .
To było naprawdę chamskie z jego strony , jak on mógł tak do mnie powiedzieć .
- Wiem , że się sprzedałaś , bo nie ma innej opcji abyś inaczej się tu dostała . Więc nie zrobi Ci różnicy jeśli i ze mną się prześpisz .
- Chyba Ci się coś pomyliło .
- Zrobisz to bez gadania bo inaczej powiem mojemu ojcu , że mnie podrywałaś i ze chciałaś mi dosypać coś do jedzenia wtedy Cię wyrzuci stąd .


------

Rozdział dodałam z telefonu , błędy poprawię gdy będę na komputerze :)

środa, 23 grudnia 2015

Rozdział 1 - " Niespodziewane spotkanie " .

Przeczytajcie notkę pod rozdziałem :) .


Francesca .



Po kolejnym ciężkim dniu wróciłam do domu z taką samą wiadomością .Nie znalazłam pracy jednak tego dnia miałam troszkę szczęścia . Dziś odezwali się do mnie z agencji w której kiedyś byłam na castingu . Wtedy się nie dostałam ale teraz powiedzieli , że jeśli zjawie się u nich i wezmę udział w castingu to są duże szansę że mi się uda i przejdę dalej . ( ... ) , Już od dwóch godzin siedzę w agencji . Jest tak dużo dziewczyn , że masakra . Konkurencję to mam dużą to jest pewne ale mam nadzieję , że mi się uda . Przede mną nie było już ani jednej osoby więc gdy tylko usłyszałam swoje imię i nazwisko od razu weszłam do sali . ( ... ) , Wyszłam stamtąd z dużym uśmiechem na twarzy , powiedzieli , że już jedną nogą jestem osobą wygraną na tym castingu . Kolejka nie była już długa więc wiedziałam , że niedługo powinni podać wyniki , gdy z sali przesłuchań wyszła ostatnia dziewczyna wiedziałam że teraz w każdej chwili mogą się one pojawić . Nie musiałyśmy długo czekać bo po 40 minutach pojawiły się wyniki . Mu mojemu zaskoczeniu nie pojawiła się tylko jedna kartka lecz kilka . Na pierwszej były imiona i nazwiska dziewczyn które dostały się do ich agencji ale będą one tylko foto modelkami na drugiej były imiona i nazwiska dziewczyn które będą chodziły w pokazach CHANEL  , na trzeciej w pokazach GUCCIEGO , a na czwartej kartce w pokazach najsławniejszych projektantów i w pokazach w pałacu królewskim i na ostatniej kartce tylko pokazy w pałacu królewskim . Zestresowalam się bo nie wiedziałam na której kartce znajdzie się moje imię i nazwisko . Jednak gdy przeczytałam wszystkie kartki już wszystko było jasne . Dostałam się tylko i wyłącznie do pokazów w pałacu królewskim . Ucieszyłam się jak małe dziecko . Będę mogła spełniać swoje marzenia na dodatek w pałacu  . Nie myślałam że spotka mnie coś tak wspaniałego . Jeden z jurorów wyszedł i powiedział że ja i jeszcze trzy dziewczyny których imiona były na tej kartce musimy przyjść na chwilę do sali przesłuchań bo muszą nam coś powiedzieć . Od razu tam poszłam . Po chwili przyszły pozostałe dziewczyny . Powiedzieli nam ze przed wyjazdem do pałacu musimy odbyć kurs / szkolenie i pójść w jednym pokazie sławnego projektanta . Nie miałyśmy doświadczenia jako modelki ale jurorzy stwierdzili ze mamy bardzo duży potencjał . Dali nam umowę którą miałyśmy podpisać . Miałyśmy przeczytać ją w domu i przynieść ją podpisaną w dzień gdy miało zacząć się szkolenie . Na koniec dodali ze odbędzie się ono w pałacu . Wzięłam umowę i uradowana wyszłam z agencji . Wparowalam do domu jak burza .  - Przyjdźcie wszyscy , zainteresowani , do salonu . Mam wam coś do powiedzenia . Zdjelam buty i udałam się do salonu . Czekali tam już rodzice i siostra ( postanowiłam zmienić że Francesca będzie miała tylko siostrę ) .
- Kochani , dostałam się i jak się okazało były różne ... Jak by to wam powiedzieć formy przyjęcia . Jedne dziewczyny zostały przyjęte jako fotomodelki inne tylko i wyłącznie do pokazów CHANNEL , jeszcze inne tylko do pokazów " królewskich " czyli odbywających się w pałacu królewskim . I zgadnijcie do czego mnie przyjęli . - Powiedziałam z uśmiechem na twarzy . 
- Do pokazów na wyłączność jakiegoś projektanta ? Zapytała mama .
- Nie . Przyjęli mnie na pokazy tylko i wyłącznie w pałacu . A na tej liście są oprócz mnie tylko trzy inne dziewczyny . - Powiedziałam a rodzina podeszła do mnie z gratulacjami . ( ... ) Resztę dnia spędziłam w pokoju . Rodzice stwierdzili ze skoro wyjeżdżam do palacu na kurs to muszę mieć nowe ubrania , chcieli mi dać pieniądze . Wiedziałam że nie mają ich zbyt dużo , przecież co miesiąc ledwo wiązali koniec z końcem dlatego nie chciałam ich brać ale rodzice się uparli . Następnego dnia miałam iść z siostrą na zakupy , miała przypilnowac i powiedzieć czy aby na pewno sobie coś kupiłam .  Minęły dwa dni , tego dnia miałam jechać do pałacu na szkolenie więc z samego rana spakowalam swoje walizki i gdy byłam gotowa pozegnalam się z mamą i z siostrą . Tata miał mi pomóc z tymi dwoma walizkami bo sama nie dałabym sobie rady . Na miejscu pozegnalam się również z tatą .  Wieczorem nie miałyśmy już nic do roboty na ten dzień a ja nie miałam co w pokoju robić więc wyszłam na chwilę do ogrodu na spacer . Szłam powoli , byłam na prawdę szczęśliwa . Gdy wracałam do pokoju poczułam jak ktoś na mnie wpadł , był to chłopak mniej więcej w moim wieku . Spojrzał na mnie tylko i się uśmiechnął .
- Przepraszam , nic ci nie jest ?
- Nie , wszystko w porządku .
- Śpieszy mi się więc mam nadzieję że się jeszcze spotkamy .
- Nie jest to wykluczone . - Stwierdziłam z uśmiechem . Miałam wrażenie , że go kojarzę ale nie wiedziałam skąd .








-------------



Przepraszam , że nie było rozdziału w dniu kiedy obiecałam , ale miałam kilka ważnych sprawdzianów do których musiałam się przyłożyć . Mam nadzieję , że zrozumiecie i mi wybaczycie brak rozdziałów tutaj .
Miłego czytania i do następnego .



Z okazji świąt i zbliżającego się nowego roku chciałam wam życzyć , samych sukcesów w szkole . Dużo zdrowia , szczęścia . Abyście święta spędzili we wspanialej atmosferze , z najbliższymi , rodziną .
Spełnienia wszystkich waszych marzeń i czego sobie tylko życzycie ; ** 

sobota, 12 grudnia 2015

Następne info ?

Cześć . Dziś chciałam dodać rozdział , 1 rozdział , wchodzę w notatki w telefonie i co widzę ? Nie ma ani jednej notatki . Miałam napisany już jeden rozdział , drugiego połowę i opis trzech bohaterów . Nie mam pojęcia co się stało bo ja tego nie usuwałam . Muszę teraz pisać rozdział jeszcze raz . Postaram się aby w poniedziałek , najpóźniej w środę rozdział był na blogu . Mam nadzieję że zrozumiecie i będziecie czekali na rozdział .

sobota, 28 listopada 2015

INFORMACJA .

Cześć , na samym początku chciałam was bardzo przeprosić za to , że nie ma jeszcze rozdziału . Ale mam pewien problem z którym muszę sobie poradzić . Jak wszystko wróci do normy pojawi się pierwszy rozdział , mam nadzieję , że zrozumiecie .

środa, 7 października 2015

Prolog .

Francesca to dziewiętnasto letnia dziewczyna . Niecały miesiąc temu ukończyła szkołę , Fran poszła do szkoły zawodowej ( poszla na profil kucharza ) ponieważ nigdy nie miała głowy do nauki i bała się że w technikum albo w liceum sobie nie poradzi . Po ukończeniu tej szkoły chciała robić to co najbardziej ją kręciło  ,  to co najbardziej lubiła . Chciała zostać modelką , wstąpiła w to że jej się uda no bo co ma wspólnego kucharz z  byciem modelką ... W tym co robi zawsze wspierają ją rodzice , rodzeństwo ( siostra Magda , brat Michał i siostra Julia ) i przyjaciele ( Natalia i Maxi oraz Camila i Leon ) .
W jej domu od zawsze było ciężko , czasami ledwo wiązało się koniec z końcem ale dziewczyna nigdy nie chodziła głodna ani w brzydkich ubraniach . Rodzice robili wszystko co mogli aby ona i rodzeństwo mieli jak najlepiej , dlatego Francesca jak najszybciej chciała znaleźć pracę aby pomóc trochę finansowo rodzicom .
Diego to dwudziesto jedno letni chłopak a w zasadzie to książę , jego rodzice są królem i królową wyspy leżącej w pobliżu Hiszpanii . Chłopak od zawsze miał co tylko chciał , był jedynakiem więc dostawał to co chciał aż do pewnego czasu ... Niecałe pół roku temu mama  Diego urodziła mu siostrę , której dali na pierwsze Kamila a na drugie Marita . Chłopak zawsze uczył się w domu . Po ukończeniu szkoły chciał zająć się tańcem jednak rodzice zabronili mu wogóle poruszać ten temat , nie wiedział dlaczego ale nie sprzeciwiał im się . Rodzice w zasadzie od zawsze mówili mu co ma robić a on zawsze to wykonywał .

Francesca i Diego są z dwóch różnych światów . Czy Fran zdobędzie wymarzoną pracę jako modelka ? Kiedykolwiek znajdzie swoją jedyną miłość ? Czy Diego sprzeciwi się rodzicom ? A może będzie całe życie robił co mu każą ? Może te dwójkę spotka coś co na zawsze odmieni ich życie ?
Czy tę dwójkę coś połączy ? Będą razem , a może jednak osobno ?

Wszystkiego dowiecie się czytając tą historię .